W piękny, słoneczny dzień październikowy wybrałam się na plener ślubny z Kasią i Sebastianem. Na początku zrobiliśmy kilka zdjęć na moście kolejowym nad Bobrem, gdzie nie obyło się bez przygód :-) Okazało się,że pociągi wcale tak rzadko nie kursują... Na szczęście nic nikomu się nie stało i mogliśmy spokojnie jechać dalej do Parku Mużakowskiego. Nie mogę tutaj zapomnieć o mojej asystentce - Kamila ogromne dzięki :-) sprawdziłaś się na medal.
0 komentarze:
Prześlij komentarz